MYŚLIBÓRZ 96

aktualności » o sobie » MYŚLIBÓRZ 96
MYŚLIBÓRZ 96

Anna Kondratowicz. Ówczesna pani wicedyrektor MDK przy ul. Łazienkowskiej 7 w Warszawie. Osoba, która postanowiła dać mi szansę. Wyekspediowała mnie na sam koniec północno-zachodniej Polski. Do Myśliborza. Nie wiedziałem wtedy, jak wielką renomą cieszyła się tamtejsza impreza o nazwie Spotkania Młodych Autorów i Kompozytorów „SMAK”. Myślałem, że jadę tam zaśpiewać swoje piosenki. I że wszyscy będą mi potem mówić, jaki to jestem świetny.

Nie podejrzewałem nawet, z czym przyjdzie mi się tam zetknąć. A Myślibórz okazał się wspaniałą lekcją pokory. Moje osiemnastoletnie ego spadło z wysokiej gałęzi samouwielbienia i zaliczyło porządną glebę. I nawet nie musieli mi mówić, że moja twórczość kwiczy i błaga o dobicie. Po usłyszeniu innych uczestników warsztatów w głębi duszy dziękowałem jurorom, że nie dopuścili mnie do części konkursowej. Nagle zdałem sobie sprawę, ile lat świetlnych dzieli mnie od poziomu, jaki reprezentowali pozostali konkursowicze. Ile jeszcze przede mną pracy, by móc im choć dorównać. Uświadomienie sobie tego faktu uważam za moment przełomowy w moim tzw. „życiu artystycznym". Wróciłem do domu z nisko opuszczoną głową i podkulonym ogonem, ale ta porażka wywołała prawdziwego ducha walki. Janusz Kondratowicz oraz Krzysztof Heering stali się od tej pory moją wyrocznią. Postanowiłem sobie, że muszę tam jeszcze kiedyś wrócić i pokazać, że ich wysiłki oraz starania, by nakierować mnie na odpowiedni kurs, nie poszły na marne...

« powrót